| Autor |
RE: 4x18 "Brave New World" - po emisji |
farostatel
Użytkownik
Postów: 13
Moc
 Data rejestracji: 29.05.09
Status upomnienia:
    |
| Dodane dnia 10-02-2010 17:37 |
|
|
OT to raczej nie bo w końcu temat jest po emisji a dyskusja toczy się tego co było w odcinku
Co odcinka to nie podobało mi się najbardziej zakończenie , Clair i jej zachowanie ( nie wspomnę o tym jak przegadała gościa co potrafi pomarańczę przekonać że jest jabłkiem ) a to że dziewczyna jest aż tak nie mądra to strasznie irytuję . Z drugiej strony jest to pozytywna rzecz bo Sylar stał się dobry , Samuel nic już nie może to chociaż Clair w jakimś stopniu pozwoli na to żeby w serialu był ktoś negatywny choć bardzo irytujący , oj bardzo |
|
| Autor |
RE: 4x18 "Brave New World" - po emisji |
Czajo
Użytkownik

Postów: 199
Moc
 Miejscowość: Giżycko
Data rejestracji: 10.02.09
Status upomnienia:
    |
| Dodane dnia 10-02-2010 18:29 |
|
|
farostatel napisał/a:
OT to raczej nie  bo w końcu temat jest po emisji a dyskusja toczy się tego co było w odcinku
Co odcinka to nie podobało mi się najbardziej zakończenie , Clair i jej zachowanie ( nie wspomnę o tym jak przegadała gościa co potrafi pomarańczę przekonać że jest jabłkiem  ) a to że dziewczyna jest aż tak nie mądra to strasznie irytuję . Z drugiej strony jest to pozytywna rzecz bo Sylar stał się dobry , Samuel nic już nie może to chociaż Clair w jakimś stopniu pozwoli na to żeby w serialu był ktoś negatywny choć bardzo irytujący , oj bardzo
bo to blondynka to nie ma się co dziwić
a co do pitera to zostańmy na razie przy tym, że miał blokadę mentalną na większą ilość mocy, która upadła niczym MUR (berliński) xD
 |
|
| Autor |
RE: 4x18 "Brave New World" - po emisji |
Ganfrod
Użytkownik
Postów: 320
Moc
 Data rejestracji: 04.10.07
Status upomnienia:
    |
| Dodane dnia 10-02-2010 20:11 |
|
|
No i po czwartym sezonie herosów.
Wszystkie wątki zamknięte, kilka nowych rozwiązań, rozwinięci bohaterowie.
Jedno jest pewne serial ten zmierza do swojego końca co widać na całej rozciągłości. No ale wnioski zostawmy na koniec teraz zajmijmy się samym odcinkiem. Od razu powiem że nie maiłem czasu czytać forum przed pisaniem tej mini recenzji wiec moje zdanie może się pokrywać z innymi lub jak to częściej bywa może być zupełnie różne. Zaczne od moim zdaniem najlepszego i najbardziej skopanego wątku w tym odcinku a jest nim HGR i blondyna pod ziemią. To było coś świetnego, umierający Bennet łapał za serce a Claire moim zdaniem nigdy nie była bardziej przekonująca niż w tych kilku minutach. Czuło się że to są łzy pożegnania. Chwila kiedy nastąpi wielki koniec. Nie mogło być lepszego wprowadzenia do serialu. Zresztą jak dla mnie ten sezon zdecydowanie należał do tych dwóch postaci. Bennet i Claire musieli poradzić sobie z nowym nie tylko złem ale i życiem. W scenie pod ziemią było wszystko, emocję, uczucia, łzy rozpaczy i pojednania i pełna smutku rodząca chęć zemsty śmierć... a nie tu właśnie przechodze do tego co jest dla mnie kłującą igłą. Tak skonstruowana scena i cały wątek aż prosiły się o śmierć Benneta więc po co go ocalili. Czy Tracy nie mogła się spóźnić? Jak można by było od początku pisać Claire jeśli tata zmarł by jej na rękach, jak to zakończenie mogło by wyglądać. Ja wiem że to radykalny krok ale właśnie takie kroki podnoszą oglądalność i dają trochę inne spojrzenie na cały serial. Wychodzi z tego ze za całą scene pod ziemią jest wielki plus i duży minus za samo zakończenie które scene zrobiło ckliwą i nic nie wnosząca do serialu.
Przechodząc dalej czas na najgorszy według mnie wątek jak sie okazało nie tylko finału ale i całego serialu a mianowicie wątek Hiro i Charlie? Co to ma być za zakończenie? Mały ajpończyk został wystrychnięty na dudka i to na całej linii. Coś niezwykle głupiego. Ja nie powiem jakbym był gorącą 13 latką oglądał wszystkie komedie romantyczne to pewnie tak podobało by mi się. Ale ja jestem wymagającym 2 letnim inteligentnym facetem który nie da się zbyć tym że on jest w niej tak zakochany że pozwoli sobie cierpieć. Cały wątek okazał się niepotrzebny bo działania Hiro pozostały bez jakiegokolwiek odzewu. Gratulacje.
Nie można nie wpsomnieć o wątku Petera i Sylara. Przyglądam się mu z ciekawością narazie nie opiniując bo to jak dla mnie za duża nowowść. Sylar dobry... no naprawde ciekawe aczkolwiek ja jeszcze pod tą twarzą tym uśmieszkiem bardziej widze bezwzględnego złoczyńce niż aniołka. Ale między prawdą a Bogiem zrobił na mnie wrażenie tekst "I'm a hero". Co do Petera to chyba jedna z największych tajemnic na następny sezon. Wzioł tylko latanie od Sylara bo jak wiemy ten je miał czy może odblokował emaptie a przy dotknięciu samuela miał i jego moc? Ciekawe naprawde. Poza tym bardzo podoba mi się chemia jaka rodzi się miedzy Petem a Emmą.
No i wreszcie wątek rodziny. Świetnie pokazane szaleństwo człowieka który chce władzy, no i poza tym ślepe oddanie ludzi. Samuel to wielki człowiek z wielkim talentem do manipulowania i to się czuje. Ale jak każdy kłamca zbudował swoje imperium na glinianych nogach. Kiedy zostaje odkryta prawda... wszystko się burzy. Tak dochodzimy do kulminacyjnego momentu. Zawiodłem się na scenie rozbrojenia Doyla, ten ratunek jakiś płytki był i więcej tu Emma zrobiła niż Gabryiel. No chyba że patrzeć w perspektywie sztuki to rzeżba "Doyle" mógłby konkurowac z muzyką wiolonczelistki. Ale zupełnie mnie już nie zawiodła walka Peter vs Sullivan. OH MY GOD. W Herosach pokazali walkę na moce... serial się zmienia niewątplwie, była tylko jedna moc ale... była moc. Czekałem na tą scene całe 4 sezony. Nie żałuje. Tylko jak się okazuje wszystko w tym sezonie jest "coś nie tego" tak i ta scena... wybaczcie ale jak ona się skończyła, szalony człowiek się poprostu poddał. I co? Nie wytrzymał. I tyle! Nie powiem rozczarowało mnie to i to bardzo. Samuel powienien przynajmniej zostać poturbowany, zginąć jak Gollum w LOTR ze względu na swoje szaleństwu. Zakończenie odebrało te przysłowiową wisienke na torcie temu wątkowi.
I skończył się Volume 5 a zaczoł 6. I nie powiem tego mi było trzeba, przeszły mnie dreszcze kiedy bohaterowie dostrzegali włażącą po rusztowaniu Claire, kiedy Sylar stwierdził że potrzebne są zmiany, kiedy HGR stwierdził że córka łamię mu serce. A kiedy ona wreszcie skoczyła potem wstała i powiedziała to co tak czesto mówiła w sezonie pierwszym uśmiechnołem się do siebie. Wady tego finału przestały się liczyc. To było chyba najlepsze możliwe zakończenie. Serial zbliża się do swojego końca bo moglibyśmy sobie wymarzyć lepsze zakończenie niż sezon o przystosowaniu sie świata do Herosów? O wilekim pojednaniu między nomalnymi i tymi z mocami? Czekam z niecierpliwością do października.
Sam finał miał kliamt, który bardzo próbowały zabić niektóre rozwiązania scenarzystów, na szczęście nie udało się, większość wątku umiejentnie zamknięto rozpoczynając nowe, najważniejsze że po jego obejrzeniu ja mam głód kolejnych przygód, chce jeszcze conajmniej 20 ostatnich odcinków naszego serialu. Dziś ode mnie za finał 9 na 10
... i jak tonący chwytać każdy świeży oddech i jak dziecko się cieszyć... w zamęcie świata tańczyć z marzeniami... żyć w swoich snach na jawie... bezczelnie wesołym być i śmiechem niszczyć rzeczywistość... w zwolnionym tępię widzieć teatr ludzi... swój talent marnować by znaleźć jedyne lekarstwo na boskość... Szept? Grzechem jest gdy można krzyczeć... Żyć? Ale po co? Przecież można IMPROWIZOWAĆ |
|
| Autor |
RE: 4x18 "Brave New World" - po emisji |
flying girl
Użytkownik

Postów: 1113
Moc
 Miejscowość: New York City, Kirby Plaza
Data rejestracji: 07.04.09
Status upomnienia:
    |
| Dodane dnia 10-02-2010 22:17 |
|
|
No to teraz ja się wypowiem.
Czwarty sezon dobiegł końca. Możliwe, że i cały nasz serial, ale na początek ocenię odcinek. Po pierwsze trochę się zawiodłam, że jednak finał jednoodcinkowy a nie tak jak miałam nadzieję- dwu. Na początek muszę się w zupełności zgodzić z Ganfrodem w kwestii rozmowy HRG i Claire w przyczepie pod ziemią. Trzeba przyznać, że aktorzy zagrali to wspaniale. Naprawdę Claire jeszcze nigdy nie była tak prawdziwa i szczera. Od razu podejrzewałam, że ocali ich Tracy (w końcu nie bez powodu wcześniej dzwoniła po nią Lauren). Sama postać Tracy niewiele zdziałała w tym sezonie. Trochę odsunęli ją od głównej fabuły podobnie jak Angelę. Ale wracając do odcinka. Duet Sylar & Peter dawał radę i rzeczywiście można by taką opcję rozważać dalej, ale moim zdaniem trochę za szybko Pete zapomniał o fakcie, iż Rysiek zabił jego kochanego braciszka. Trochę się powydzierał w pułapce Matta, ale na dobrą sprawę nie zachował się tak, jak się spodziewałam. Powinien bardziej się wyładować. Absolutnie nie zawiodła końcowa walka w Carnivalu. Każdy z herosów zjednoczył się i przeciwstawił Samuelowi. Wielkie brawa także dla Edgara oraz Hiro & Ando. Teraz mamy wreszcie zakończenie wątku Charlie. Jak dla mnie genialnie, chociaz w pierwszej chwili jak zobaczyłam ją w wersji "old" to mnie zamurowało. Podsumowując jeszcze walkę w Carnivalu to był to jednym słowem świetny popis: Petera, Sylara, Noah'a, Claire, Edgara, Hiro, Ando, no i Matta. Mam nadzieję, że o nikim nie zapomniałam ;] No i ta końcówka... Patrząc na Claire zastanawiałam się: Czy ta dziewczyna przez 4 sezony niczego się nie nauczyła ? Ujawnianie się nie przyniesie niczego dobrego. Pokazywał to cały sezon 3. Ale z drugiej strony, może Sylar ma rację: It's a brave new world. Zobaczymy. Jest to dobrą zapowiedzią ewentualnego volume 6.
A teraz pozwolę sobie ocenić cały sezon 4.
Opinie co do sezonu 3 były różne. Jednak większość zgodnie stwierdziła, że serial stracił formę. Ja osobiście czekałam po tym z utęsknieniem, co przyniesie nam volume 5. Muszę powiedzieć, że się nie zawiodłam. Genialnym posunięciem twórców było zaangażowanie do serialu Roberta Kneppera i ogólnie stworzenia postaci Samuela. Umożliwiło to ewolucje postaci Sylara, co wg mnie było naturalną koleją rzeczy. Wszystkie wątki zostały z grubsza zakończone i co się dało rozwinięte dpo oporu. Cały sezon był pełen emocji i wspaniałych wątków, jednak jestem za tym, żeby jeszcze jeden volume powstał. Niech nakręcą ten cholerny 5 sezon, tak z 25 odcinków i niech zakończą serial z hukiem, tak, jak na to zasługuje. Naprawdę, mam nadzieję, że tak zrobią.
Wystawienie oceny sobie daruję, bo jest to tutaj wg mnie zbędne. 
Kończę przekaz.

Meet the Petrelli boys. They're just like normal brothers. They fight, then they kiss and make up. Of course, there are a few differences... |
|
| Autor |
RE: 4x18 "Brave New World" - po emisji |
Maestro
Użytkownik

Postów: 1525
Moc
 Miejscowość: Łomża
Data rejestracji: 04.02.09
Status upomnienia:
    |
| Dodane dnia 11-02-2010 08:08 |
|
|
Niech ktoś mi wyjaśni, dlaczego Samuel był w stanie zrównać tamto miasteczko z ziemią, pomimo tego że był oddalony o jakieś 2-3 kilometry od ludzi w wesołym miasteczku; podczas gdy w finałowym odcinku nie mógł nic zrobić pomimo że w karnawale oprócz niego znajdowało się kilka osób z mocami [ Doyle, Emma, Gabriel, Claire i ewentualnie Peter ] ????

Edytowane przez Maestro dnia 11-02-2010 08:08 |
|
| Autor |
RE: 4x18 "Brave New World" - po emisji |
adamolus
Użytkownik

Postów: 9
Moc
 Miejscowość: Katowice
Data rejestracji: 25.11.08
Status upomnienia:
    |
| Dodane dnia 11-02-2010 08:37 |
|
|
moze nie w temacie ale ma ktos napisy hatakowcy się raczej nie spieszą  
dzięki za szybką odpowidź
wr.....wr..........wr..................
Edytowane przez adamolus dnia 11-02-2010 10:58 |
|
| Autor |
RE: 4x18 "Brave New World" - po emisji |
dbr88
Użytkownik

Postów: 302
Moc
 Miejscowość: Out of time
Data rejestracji: 25.10.07
Status upomnienia:
    |
| Dodane dnia 11-02-2010 11:32 |
|
|
|
Maestro napisał/a:
Niech ktoś mi wyjaśni, dlaczego Samuel był w stanie zrównać tamto miasteczko z ziemią, pomimo tego że był oddalony o jakieś 2-3 kilometry od ludzi w wesołym miasteczku; podczas gdy w finałowym odcinku nie mógł nic zrobić pomimo że w karnawale oprócz niego znajdowało się kilka osób z mocami [ Doyle, Emma, Gabriel, Claire i ewentualnie Peter ] ????
Kwestia jak Samuel niszczył wille, posterunek, miasteczko jeśli był oddalony od swojej "rodziny". Może potrafił się naładować, a w scenie w cental parku na bieżąco korzystał z bliskości członków cyrku...
adamolus napisy są już dawno w sieci skorzystaj z tej strony www.napisy.me
co do tego co pisał volt w shoutbox'e
na moje to Sylar obraca Eliego, przecież kieruje swój wzrok na niego zanim Peter do niego podejdzie(ruchu ręki jakoś nie widzę, ale można uprzeć się, że jest nawet nie 1 sekundę) ale nie pokazali tego jak Petrelli kopiuje moc Matta co jest zastanawiające. Latanie można wyjaśnić telekinezą....
<---Zarejestruj się już teraz!
"Abstynenci to są osoby o tak płytkiej wyobraźni ,że nie potrafią znaleźć powodów aby się napić."
Edytowane przez dbr88 dnia 11-02-2010 11:36 |
|
| Autor |
RE: 4x18 "Brave New World" - po emisji |
mariuszdybala
Użytkownik

Postów: 7
Moc
 Miejscowość: Tuszyn
Data rejestracji: 03.02.10
Status upomnienia:
    |
| Dodane dnia 11-02-2010 15:17 |
|
|
Było to pokazane jak przybył do domu Matta a ten właśnie zamurowywał Sylara. Co do Pitera i walki z Samuelem może przejął moc Sylara a jak wiemy nie musi on już zabijać aby zdobyć nową. Ale to nadinterpretacja. Może nie wszystko zostało pokazane z braku czasu może trzeba było rozłożyć na 2 odcinki Season Finale
Pozdrawiam Mariusz Dybała |
|
| Autor |
RE: 4x18 "Brave New World" - po emisji |
xfin
Użytkownik

Postów: 68
Moc
 Data rejestracji: 04.10.07
Status upomnienia:
    |
| Dodane dnia 13-02-2010 23:57 |
|
|
|
Ganfrod napisał:
Czekam z niecierpliwością do października.
Do października?! W październiku następny volume? O kurcze...
Btw. czy to potwierdzone?
http://xfin2.xt.pl - Serdecznie zapraszam 
"Do something unexpected!" |
|
| Autor |
RE: 4x18 "Brave New World" - po emisji |
I think so I am
Administrator

Postów: 1514
Moc
 Data rejestracji: 18.10.07
Status upomnienia:
    |
| Dodane dnia 14-02-2010 00:09 |
|
|
xfin napisał/a:
Ganfrod napisał:
Czekam z niecierpliwością do października.
Do października?! W październiku następny volume? O kurcze...
Btw. czy to potwierdzone?
Nie jest jeszcze potwierdzone, ale jest na to duża szansa. Oczywiście idąc tokiem NBC z poprzednich lat, premiera piątego sezonu "Heroes" byłaby w przedostatnim tygodniu września.


Teh infinity.
|
|
| Autor |
| RE: 4x18 "Brave New World" - po emisji |
|
|
Heros
Godsend

Postów: 2+2=5
Miejscowość: Google
Data rejestracji: Zawsze |
| Dodane dnia 10-09-2010 05:15 |
|
 |
|
| Autor |
RE: 4x18 "Brave New World" - po emisji |
chierliderka
Użytkownik

Postów: 278
Moc
 Data rejestracji: 17.11.08
Status upomnienia:
    |
| Dodane dnia 05-05-2010 18:06 |
|
|
Ostatni odcinek był... na poziomie innych w tym sezonie. Powinno być o niebo lepiej z racji tego, że ostatni, ale zbytnio się od innych nie wyróżniał. To w sumie jeszcze nie tragicznie, bo według mnie cała ta seria była utrzymana na dobrym poziomie. Nie wyobrażam sobie, żeby nie miało powstać nic więcej.
Z nadrabianiem "Herosów" było u mnie sporo problemów. Dobrze szło mniej więcej do odcinka 11 (wtedy chyba po raz ostatni coś pisałam na forum), a z resztą szło ciężko. Jednak jak już zaczęłam, nie mogłam przestać i w ten sposób bilans wychodzi na zero. Ten kryzys dotyczył wszystkich seriali.
A jeszcze co do odcinka... Sylar mi zaimponował szczerze mówiąc. Teraz jest bohaterem, a jeszcze kiedyś nienawidził bohaterów. xD Tak mi się przypomniało jakoś przy okazji oglądania jego wyczynów. Claire debilka. Ostatnio jej nie lubię, ostatnio czyli od czasów końcówki poprzedniego volume. I tutaj mnie doprowadzała do szału. Miarka się przebrała po tym, jak znowu ujawniła. To się robi nudne. Pamiętam, że najgorsze akcje były właśnie wtedy, kiedy inni wiedzieli. Peter taki jakiś... nijaki w tym odcinku. Nie przekonał mnie. A akcja pod ziemią lekko mówiąc spaprana. Emocje były i chwila cudnie chwytająca za serducho, ale potem...
Narzekam narzekam, a w gruncie rzeczy mi się podobało. Jako odcinek, nie zakończenie.
Look in the mirror the fear is a part of you!
Edytowane przez chierliderka dnia 05-05-2010 18:08 |
|